Dlaczego e-biznes?

Internet - dodatkowy kanał sprzedaży?

Jeszcze dziesięć lat temu internet był po prostu dodatkowym kanałem sprzedaży, pozwalającym zwiększyć nieco obrót firmy, może pozyskać Klientów z innych miast. Niedowiarków podchodzących ostrożnie do tematu sprzedawania czegokolwiek w internecie szokowały wyniki Allegro (które nawiasem mówiąc z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu osiągnęło w Polsce sukces nieporównywalny z podobnymi serwisami w innych krajach europejskich). Wiele firm zakładało sklepy internetowe, nie przykładając szczególnej uwagi do ich funkcjonowania. W tamtych czasach niepodzielnie królował os-Commerce w jego różnych odmianach i modyfikacjach. Jednak kupno towaru wysyłkowo nadal było w powszechnym odczuciu ryzykowne... Dodatkowo dość wysokie ceny przesyłek kurierskich i praktyczny monopol Poczy Polskiej (bez możliwości jakiegokolwiek śledzenia paczki) nie wpływały stymulująco na e-handel.

Świat się skurczył.

Coraz częściej pracujemy zdalnie (szczególnie w branży IT). Wszechobecne serwisy społecznościowe utrzymują nas w kontakcie ze znajomymi i nie-znajomymi. Z całego świata. Nic więc dziwnego, że bez obaw kupujemy w sklepach na drugim końcu Polski. Jakość obsługi w sklepach internetowych wzrasta wraz ze świadomością, że największym kapitałem jest... własna marka. A tę trzeba budować przez lata, z cegiełek opini zadowolonych Klientów. Przy czym ostatnio jest to bardziej marka produktu, niż producenta, nawet jeżeli "efekt aureoli" podnosi ocenę wyrobów szczególnie uznanych firm (niech za przykład posłuży producent z nadgryzionym jabłkiem w logo).

Dziś e-biznes to nie tylko urozmaicenie oferty. To konieczność. Klienci przyzwyczaili się do porównywarek cen, z powodu których niejedna firma opierająca swój plan osiągnięcia sukcesu w e-biznesie jedynie na walce cenowej przeszła już przez wszystkie etapy pogodzenia się z nową rzeczywistością (zaprzeczenie, gniew, negocjacje, depresja, akceptacja), ze szczególnym uwzględnieniem gniewu. Coraz częściej poszukiwanie produktu lub usługi zaczynamy od internetu. Ale także coraz częściej na internecie kończymy, bez problemu znajdując to, czego szukamy, nawet nie zadając sobie trudu zajrzenia do sklepów w pobliskiej galerii handlowej, o sklepach w centrum zatłoczonego miasta nie wspominając.

Nie wystarczy fajne logo.

Nie przewidzieli tego eksperci od marketingu sprzed epoki internetu. Minęły bezpowrotnie czasy, w których wystarczyło przykleić na pudełko fajne logo, aby produkt dosłownie "sam się sprzedał". Żyjemy w nowej epoce, w której jesteśmy zalewani potokiem informacji, opinii, ocen. Z każdej strony otaczają nas sweet focie naszych bardziej- lub mniej- znajomych, które są niczym innym, jak spontaniczną, samobudującą się, oddolną formą reklamy. Oto ja w butach, które właśnie są "cool". Ja w białych słuchawkach od... wiadomo jakiej firmy, itp. Potrzeba całkiem nowego podejścia, aby w tej nowej rzeczywistości (jako marka) odnaleźć swoją szansę na sukces.

Sama Unikalna Cecha Oferty już nie wystarczy aby się przebić. Komentarze na forach internetowych ze strony wynajętych trolli od marketingu szeptanego są coraz częściej bez problemu wychwytywane czujnym okiem Klientów. Linki dodawane tysiącami na zapleczowych preclach (ang. presell-pages) także już od dawna nie pozwalają zwiększyć sprzedaży przez umieszczenie sklepu w czołówce wyników google. To po prostu nie działa. Potrzeba wiedzy, właściwej strategii i dużej dozy cierpliwości, aby w tych warunkach osiągnąć sukces. Ale na pewno warto. Bo w biznesie nie chodzi tylko o to, aby coś sprzedać i na tym zarobić. Chodzi o to, aby w pewien sposób uczynić życie Klienta lepszym. Tylko wtedy on odwdzięczy się tym samym. Sprzedając towar, czy też usługi na zasadzie obopólnego zysku (win-win) zapewniamy swojemu e-biznesowi ciągły rozwój, którego skala może nas pozytywnie zaskoczyć.