Nie osaczaj Klienta!

Chciałem podzielić się krótką refleksją. W całym internetowym świecie bardzo ważna jest reakcja na poczynania Klienta. Większość sklepów ma zintegrowany mechanizm obsługi "porzuconych koszyków", który w telegraficznym skrócie polega na tym, że jeżeli user z jakiegoś powodu nie finalizuje zamówienia po włożeniu produktu do koszyka, sklep kontaktuje się z nim, przypominając o przerwanym zakupie. W przypadku braku reakcji może wysłać kolejnego maila np. proponując specjalny rabat na niezakupiony jeszcze produkt, lub dopytując się o powód przerwania procesu zamawiania.

Wielki Brat patrzy

Jeżeli zalogowany użytkownik przegląda ofertę sklepu, porównując np. laptopy (nawet nie wkładając produktu do koszyka) może spodziewać się tego, że na każdej stronie w tym sklepie (i większości innych) przez następny miesiąc czy dwa będzie oglądał reklamy... laptopów. Dodatkowo, pewnie otrzyma na skrzynkę mailową co najmniej kilka reklam laptopów, a spersonalizowany newsletter ze sklepu będzie wręcz nimi przepełniony.

Remarketing - wróg czy przyjaciel?

Personalizacja korespondencji jest doskonała. Dobór reklamy do odbiorcy jest bardzo dobrym pomysłem. I zapewne skutecznym. Jednak istnieje coś takiego, co możemy określić słowem "momentum". Zalew reklam i ofert określonej (ostatnio przeglądanej) kategorii produktów robi na mnie czasem wrażenie niepowstrzymanej rzeki wylewającej się z każdego medium i każdej strony internetowej. Jeżeli ten potok dotyczy produktu, który już w międzyczasie kupiliśmy, oglądanie reklam produktów podobnych w każdym możliwym miejscu przez pierwszy tydzień śmieszy, ale po miesiącu staje się naprawdę irytujący, w przykry sposób przypominając internaucie, że na każdym kroku jest śledzony.

Osaczony, ale czy bezbronny?

Bardzo ważny jest rozsądny dobór czasu prezentacji "monotematycznych" reklam. Inaczej możemy (jako reklamodawcy) odnieść skutek dokładnie przeciwny do zamierzonego. Jeżeli prowadzisz sklep internetowy i rozsyłasz spersonalizowany newsletter zawierający oferty polecanych produktów, umieść tam nie tylko produkty z ostatnio przeglądanej przez Klienta kategorii, ale także te oznaczone jako "najczęściej kupowane razem z...". Oczywiście możesz umieścić w newsletterze kupon rabatowy z ograniczoną ważnością, ale niech nie będzie on zablokowany na jedną kategorię towarów.

I naprawdę, nie ulegaj pokusie bombardowania użytkownika zalewem ofert, maili, powiadomień i reklam, w dodatku przez czas dłuższy niż 7-14 dni. Stosuj remarketing z umiarem, ustawiając dzienny limit wyświetleń. Inaczej Klient może poczuć się osaczony i w ramach samoobrony przed zauważonym atakiem reklam nie dokonać zakupu u Ciebie, nawet jeżeli Twoja oferta jest równie dobra jak konkurencji.