Budowanie marki w epoce informacji - rewolucja, czy... wymyślanie koła na nowo?

Każdy kto choć trochę interesuje się marketingiem, czy też po prostu chce pozyskać więcej Klientów dla swojego produktu z pewnością zetknął się z określeniami "Unikalna Cecha Oferty", czy też "Budowanie Marki", a w przypadku gdy przedmiotem sprzedaży jest wiedza w formie usług specjalisty także "Budowanie Marki Osobistej"... Te określenia kojarzą nam się z trwającą obecnie epoką informacji, która umożliwia działania marketingowe z wykorzystaniem nowoczesnych mediów na niespotykaną dotąd skalę, do tego często przy niewielkim budżecie.

Dziś bardziej świadomie wybieramy produkty

O ile jakiś czas temu wystarczyło fajne logo, czy też reklama telewizyjna z sokiem z buraków i supłem na prześcieradle aby utrzymać sprzedaż produktu na wysokim poziomie, o tyle - w obecnym zalewie mnóstwa dobrych lub nawet bardzo dobrych wyrobów wielu producentów - już nie wystarcza. Dziś konsument może wybrać bardziej świadomie te produkty, które w jego ocenie są po prostu lepsze, czy też bardziej cool od pozostałych. Producenci i sprzedawcy dwoją się i troją, aby nadać swoim produktom wyjątkowy charakter, wyposażając je w unikalne cechy, czasem nawet dość dziwne (np. telewizory z zakrzywionym ekranem, czy też tabletofony które nie mieszczą się w żadnej kieszeni). Jednocześnie marki robią wszystko, aby wywoływać skojarzenie z określonym stylem życia, lub też pozycjonować swój produkt w powiązaniu z jakimś rytuałem (w ten sposób reklamują się rodzinne samochody, idealne na weekendowy wypad z dzieciakami, czy też poranna kawa której "zapach budzi mnie").

Na temat pozycjonowania produktów z wykorzystaniem rytuałów więcej przeczytasz na blogu Pawła Tkaczyka - http://pl.paweltkaczyk.com/strategia-marki-pozycjonowanie-przez-rytualy/

Znikają granice państwowe

Kolejnym nowym zjawiskiem jest globalizacja rynku pracy. Granice znikają. Każdy specjalista może bez problemu podjąć pracę dla firmy która mieści się w dowolnym kraju Unii Europejskiej. Ba! Nawet nie musi w tym celu wychodzić z domu - istnieje przecież prężnie rozwijający się rynek pracy zdalnej. W nowej rzeczywistości szczególnego sensu nabiera budowanie marki osobistej, czy też prezentacja szerszemu kręgowi odbiorców swojego poziomu kompetencji zawodowych.

Wydawać by się mogło, że te wszystkie działania marketingowe mają związek ze zmianami zachodzącymi w dzisiejszym świecie, są przecież takie świeże i odkrywcze...

Jak wyglądał marketing przed rewolucją przemysłową?

Tymczasem, jeśli się zastanowić, i cofnąć przed okres rewolucji przemysłowej z XVIII wieku, świat był oparty na wymianie usług i towarów. W każdej wiosce byli specjaliści od garncarstwa, czy też podkuwania koni. Część rzemieślników osiągała szczególnie wysoki poziom usług lub swoich wyrobów, stając się sławnymi mistrzami, szkoląc swoich następców i wyróżniając swoje dzieła szczególnymi znakami (odpowiednik dzisiejszego logo), co - poprzez powiązanie z osobą twórcy - podnosiło ich wartość na tle innych, podobnych produktów. Mistrzowie wykorzystywali także unikalne cechy swoich wyrobów, aby zyskać zainteresowanie szerszego kręgu odbiorców - oferując np. najlżejsze zbroje, najbardziej elastyczne a jedocześnie najwytrzymalsze miecze samurajskie, czy też najdelikatniejszą chińską porcelanę.

Globalny rynek pracy (przynajmniej dla specjalistów) istniał zawsze. Europejscy władcy sprowadzali na swoje dwory uznanych malarzy, aby wykonali portret króla czy też królowej. Zlecali także znanym budowniczym projekty i nadzór wykonawczy nad okazałymi budowlami, których finezyjna konstrukcja zadziwia inżynierów po dziś dzień.

Czy więc nowe techniki marketingowe są tak naprawdę "nowe"? A może znów odkrywamy koło?

"Naród, który nie zna swej historii skazany jest na jej powtórne przeżycie" - mawiał George Santayana. Jak widać, określenie że historia kołem się toczy sprawdza się nie tylko w polityce.

Komentarze

Dzięki za wspomnienie :)

Dokładnie tak. Klienci często wybierają wygodne rozwiązania spełniające ich oczekiwania
w odpowiednim czasie a nie te najbardziej markowe. Dlatego dzisiejszy marketing
to przede wszystkim wyścig o to kto dotrze do klienta z ofertą pierwszy.